Czy ktoś jeszcze pamięta o deregulacji?
15 maj 2026
Kiedyś bywało tak, że wielość pracy powodowała, że taczki "pędziły" puste, bo nie było czasu ich załadować.
Teraz zaś zdarza się tak, że rozporządzenia, ich publikacja w Dzienniku Ustaw, wyprzedza publikację projektów w tej samej sprawie na stronie Rządowego Centrum Legislacji (notabene odpowiedzialne również za Dziennik Ustaw).
https://legislacja.gov.pl/projekt/12410302
Oczywiście porównanie od czapy, bo rozporządzenia są dowożone.
Pytanie jednak, czy cykle życia aktów prawnych tygodniowe, czy też nawet 14-dniowe, nie są za krótkie (planowanie bardzo ciężkie w takich okolicznościach przyrody)?
Nie wspominając o tym, że tego prawa jest za dużo i ciągle zalewa nas nowe.
Czy ktoś pamięta jeszcze o nie tak dawno nośnej hasłowo deregulacji?
Teraz zaś zdarza się tak, że rozporządzenia, ich publikacja w Dzienniku Ustaw, wyprzedza publikację projektów w tej samej sprawie na stronie Rządowego Centrum Legislacji (notabene odpowiedzialne również za Dziennik Ustaw).
https://legislacja.gov.pl/projekt/12410302
Oczywiście porównanie od czapy, bo rozporządzenia są dowożone.
Pytanie jednak, czy cykle życia aktów prawnych tygodniowe, czy też nawet 14-dniowe, nie są za krótkie (planowanie bardzo ciężkie w takich okolicznościach przyrody)?
Nie wspominając o tym, że tego prawa jest za dużo i ciągle zalewa nas nowe.
Czy ktoś pamięta jeszcze o nie tak dawno nośnej hasłowo deregulacji?