Wkłady do korekty akcyzowej
3 luty 2026
Tak jak Pan Minister dzisiaj zapowiedział mamy kolejne założenia do noweli akcyzowej...
W założeniach tych na pierwszy rzut oka podoba się jedno - vacatio legis...
6-miesięczne, piękne, to powinien być standard...
Co gryzie, to to, że był to krok do przewidzenia już na etapie wdrażania opodatkowania waporyzatorów akcyzą...
Stosownie do założeń do ustawy z jednej strony proponuje się zdefiniowanie nowego rodzaju wyrobów akcyzowych w postaci wkładów do wielorazowych e-papierosów lub urządzeń wielofunkcyjnych i zaliczenie do tego rodzaju wyrobów akcyzowych wszystkich zbiorników, a także innych wyrobów na płyn do papierosów elektronicznych, które mogą być stosowane jako wkłady do wielorazowych e-papierosów lub urządzeń wielofunkcyjnych, w tym również pustych zbiorników przeznaczonych do napełniania płynem, które mogą być stosowane jako wkłady do wielorazowych e-papierosów lub urządzeń wielofunkcyjnych...
Z drugiej strony stosownie do założeń planuje się równolegle zmianę definicji jednorazowych i wielorazowych e-papierosów w celu wyłączenia z tych definicji tych wkładów, które obecnie się w nich znajdują...
Czy to dobrze?
Nie wiem...
Wiem, że obecna definicja jest zła, ale zła jest przede wszystkim dlatego, że podjęliśmy się opodatkowania akcyzą produktów, których jeszcze nikt w UE nie opodatkował...
Co więcej, Unia Europejska, Komisja, myśląc o zmianach w akcyzowej dyrektywie tytoniowe, nie rozważa opodatkowaniu waporyzatorów, ale to oczywiście może się zmienić, niemniej póki co nikt inny w UE towarów tych nie opodatkuje i właśnie dlatego, nie próbowałbym być tym wytyczającym szlak legislacyjny na wodach wspólnego rynku...
Kolejna rzecz, biorąc pod uwagę to co się stało z jednorazówkami, które z obiegu legalnego zniknęły, ale dają możliwości organom KAS wykazania się w obiegu "uproszczonym", gdzie żadnych norm nie ma, to wydaje się, że jeżeli już opodatkowanie, to na poziomie minimalnym, pozwalającym konsumentom na dostęp do przebadanych produktów i jakieś wpływy budżetowe, albo najlepiej ograniczenie się do opodatkowania płynów do e-papierosów, czy też wyrobów nowatorskich...
Czekamy zatem na projekt, ale obawy duże są, bo kolejna zmiana reguł w krótkim czasie...
A interwałowe tworzenia prawa dla przedsiębiorcy stanowi dramat...
A jak jeszcze równocześnie dostaje rykoszetem i konsument, i Budżet, to tylko jeszcze gorzej...
W założeniach tych na pierwszy rzut oka podoba się jedno - vacatio legis...
6-miesięczne, piękne, to powinien być standard...
Co gryzie, to to, że był to krok do przewidzenia już na etapie wdrażania opodatkowania waporyzatorów akcyzą...
Stosownie do założeń do ustawy z jednej strony proponuje się zdefiniowanie nowego rodzaju wyrobów akcyzowych w postaci wkładów do wielorazowych e-papierosów lub urządzeń wielofunkcyjnych i zaliczenie do tego rodzaju wyrobów akcyzowych wszystkich zbiorników, a także innych wyrobów na płyn do papierosów elektronicznych, które mogą być stosowane jako wkłady do wielorazowych e-papierosów lub urządzeń wielofunkcyjnych, w tym również pustych zbiorników przeznaczonych do napełniania płynem, które mogą być stosowane jako wkłady do wielorazowych e-papierosów lub urządzeń wielofunkcyjnych...
Z drugiej strony stosownie do założeń planuje się równolegle zmianę definicji jednorazowych i wielorazowych e-papierosów w celu wyłączenia z tych definicji tych wkładów, które obecnie się w nich znajdują...
Czy to dobrze?
Nie wiem...
Wiem, że obecna definicja jest zła, ale zła jest przede wszystkim dlatego, że podjęliśmy się opodatkowania akcyzą produktów, których jeszcze nikt w UE nie opodatkował...
Co więcej, Unia Europejska, Komisja, myśląc o zmianach w akcyzowej dyrektywie tytoniowe, nie rozważa opodatkowaniu waporyzatorów, ale to oczywiście może się zmienić, niemniej póki co nikt inny w UE towarów tych nie opodatkuje i właśnie dlatego, nie próbowałbym być tym wytyczającym szlak legislacyjny na wodach wspólnego rynku...
Kolejna rzecz, biorąc pod uwagę to co się stało z jednorazówkami, które z obiegu legalnego zniknęły, ale dają możliwości organom KAS wykazania się w obiegu "uproszczonym", gdzie żadnych norm nie ma, to wydaje się, że jeżeli już opodatkowanie, to na poziomie minimalnym, pozwalającym konsumentom na dostęp do przebadanych produktów i jakieś wpływy budżetowe, albo najlepiej ograniczenie się do opodatkowania płynów do e-papierosów, czy też wyrobów nowatorskich...
Czekamy zatem na projekt, ale obawy duże są, bo kolejna zmiana reguł w krótkim czasie...
A interwałowe tworzenia prawa dla przedsiębiorcy stanowi dramat...
A jak jeszcze równocześnie dostaje rykoszetem i konsument, i Budżet, to tylko jeszcze gorzej...