O winach, banderolach i nie tylko
2 sierpień 2026
Ciekawa odpowiedź Ministra Finansów na interpelację w obszarze akcyzy.
Pytanie dotyczyło różnic cenowych w Niemczech i w Polsce oraz obciążeń podatkowych i fiskalnych.
Tematu różnic w cenach paliw teraz nie poruszę, warto tylko odnotować, że obecna nie tak łatwa sytuacja dla przedsiębiorców i konsumentów nie oznacza, że wszyscy mają pod górkę.
https://www.finanztrends.de/rohstoff/shell/news/shell-aktie-gewinn-auf-98-milliarden-dollar-verdoppelt/
Oczywiście w dynamicznym świecie nic nie jest wieczne. I ww. sytuacja może się jeszcze odmienić.
Do odpowiedzi na interpelację chcę się odnieść z uwagi na informacje przekazane o winie.
Nie jest to oczywiście wiedza tajemna, bo każdy wie, że na wino i napoje fermentowane (np. cydr) stawka minimalna akcyzy ma wartość zerową i jest tak od początku, tj. od 1993 roku, to warto przypomnieć, że jakiś czas temu wstrzymano próbę obniżenia stawki na cydr do poziomu zerowego tłumacząc to pracami legislacyjnymi w Unii, ale to jest historia, o której można tylko przypomnieć.
Drugą rzeczą, niestety ciągle drażliwą, jest akcyza na wino i napoje fermentowane.
Bo choć za wzorowe należy uznać, że w krajach bogatych w uprawy winorośli myśli się o miejscowych rolnikach, przedsiębiorcach. I stosuje się stawkę zerową akcyzy na wino zgodnie z unijnym minimum.
Można żałować, że w krainie pełnej sadów nie znajdziemy takiego samego wzorca postępowania wobec napojów fermentowanych z jabłek.
Choć tutaj nie chodzi wcale o stawkę podatku, bo 1zł 75 gr akcyzy w napoju alkoholowym w butelce jest jeszcze do zaakceptowania.
Nie do zaakceptowania, albo inaczej barierą, są znaki akcyzy i ich sposób pozyskania.
Bo to one są problemem w całym procesie i obciążają nie tylko zainteresowanych przedsiębiorców, ale również samą Krajową Administrację Skarbową a to jest już koszt dla każdego podatnika.
Pytanie dotyczyło różnic cenowych w Niemczech i w Polsce oraz obciążeń podatkowych i fiskalnych.
Tematu różnic w cenach paliw teraz nie poruszę, warto tylko odnotować, że obecna nie tak łatwa sytuacja dla przedsiębiorców i konsumentów nie oznacza, że wszyscy mają pod górkę.
https://www.finanztrends.de/rohstoff/shell/news/shell-aktie-gewinn-auf-98-milliarden-dollar-verdoppelt/
Oczywiście w dynamicznym świecie nic nie jest wieczne. I ww. sytuacja może się jeszcze odmienić.
Do odpowiedzi na interpelację chcę się odnieść z uwagi na informacje przekazane o winie.
Nie jest to oczywiście wiedza tajemna, bo każdy wie, że na wino i napoje fermentowane (np. cydr) stawka minimalna akcyzy ma wartość zerową i jest tak od początku, tj. od 1993 roku, to warto przypomnieć, że jakiś czas temu wstrzymano próbę obniżenia stawki na cydr do poziomu zerowego tłumacząc to pracami legislacyjnymi w Unii, ale to jest historia, o której można tylko przypomnieć.
Drugą rzeczą, niestety ciągle drażliwą, jest akcyza na wino i napoje fermentowane.
Bo choć za wzorowe należy uznać, że w krajach bogatych w uprawy winorośli myśli się o miejscowych rolnikach, przedsiębiorcach. I stosuje się stawkę zerową akcyzy na wino zgodnie z unijnym minimum.
Można żałować, że w krainie pełnej sadów nie znajdziemy takiego samego wzorca postępowania wobec napojów fermentowanych z jabłek.
Choć tutaj nie chodzi wcale o stawkę podatku, bo 1zł 75 gr akcyzy w napoju alkoholowym w butelce jest jeszcze do zaakceptowania.
Nie do zaakceptowania, albo inaczej barierą, są znaki akcyzy i ich sposób pozyskania.
Bo to one są problemem w całym procesie i obciążają nie tylko zainteresowanych przedsiębiorców, ale również samą Krajową Administrację Skarbową a to jest już koszt dla każdego podatnika.
Pliki do pobrania
i18430-o1.pdf